Lizaczek Posted Friday at 01:07 AM Chciałbym podzielić się swoimi przemyśleniami i zapytać Was o zdanie, bo sytuacja na rynku/w społeczności bywa dla mnie mocno frustrująca. Moim głównym celem i pragnieniem jest znalezienie Pani, której mógłbym służyć, wykonywać jej rozkazy i oddać się w pełnej uległości. Zależy mi na budowaniu prawdziwej, głębokiej relacji opartej na szacunku, zaufaniu i posłuszeństwie. Zauważam jednak, że przy niemal każdej próbie nawiązania kontaktu pojawia się wątek finansowy i oczekiwanie stałych opłat lub płacenia za czas. Zastanawiam się, z czego to wynika. Czy pełne oddanie, czas, zaangażowanie i szczera uległość drugiej osoby przestają wystarczać? Rozumiem różnicę między relacją komercyjną (Findom / Domina zawodowa) a prywatną relacją BDSM/D/s, ale mam wrażenie, że granice mocno się zatarły. Chciałbym zapytać doświadczonych osób na forum: Jak z Waszej perspektywy wygląda szukanie relacji typu Master/Slave lub Owner/Property w sposób niekomercyjny? Czy to kwestia niewłaściwych miejsc do szukania, czy po prostu profil społeczności aż tak mocno przesunął się w stronę Findom-u? Będę wdzięczny za opinie i Wasze doświadczenia.
Raxo33 Posted yesterday at 09:15 AM Positive emotions are a powerful currency—there’s more fun to be had by engaging the intellect. You know how the Law of Attraction works: wanting something too intensely becomes a trap. *** is the lowest form of payment, yet it can still be played with. What grabs attention? Submissiveness? Adrenaline? Or perhaps one stems from the other... Is it emotions or *** that get imprinted on the subconscious?I guess there are no universal truths, everyone has their own
7YearsUnder Posted 20 hours ago Ja myślę, że komercjaliza wynika z prostego rachunku popyt na podaż. Ilu jest Sub na rynku, a ile Dom? W mojej ocenie brakuje Dom, wiec lukę wypełnia komercja. Nie jest trudno zostać Dom z przymusu....trochę poćwiczysz i już jest dobrze. I jeszcze zapłacone. Ja sądzę, że prawdziwych Dominatorów, czy Owner już jest bardzo mało...piszę tu o takich co wkładają to serce i duszę. Raczej widzę takie lub takich co im sie wydaje, ze to lepsza pozycja i będzie łatwiej. Skąd taka 18ka ma wiedzieć cokolwiek na szmaceniu innej osoby. Kto ją tego nauczył? Ja lata w tym siedziałem, zjadajac na tym zęby i mogę długo o tym opowiadać. I nikt sie nie urodzi z talentem bycia idealnym Panem czy Panią oraz Subem. To są lata pracy, by odkryć, po której stronie sie zostaje
Recommended Posts